Ślad

by Kicked Rotator

/
1.
Między (free) 05:59
Między miastami w zawieszeniu stoję ani tu ani tam ani jego ani całkiem twoja jeszcze chwilę tylko swoja własna wspomnienia i plany się mieszają kocie łby mi się mylą z betonem pociąg wiezie mnie w nowy niepokój byle tylko we właściwą stronę lubię moje trzy godziny wolności podróż to jest mój czas na myślenie odpoczywam odjeżdżając do innego odpoczywam powracając do ciebie i gdy wracam, moje miasto, do domu ty mnie witasz rozwartymi dworcami ty już czekasz ze wszystkimi światłami wpadam w twoje głośne, głośne ulice a ja wpadam w twoje głośne ulice wpadam w twoje głośne, głośne ulice wpadam w głośne ulice znów u siebie i w znajomym chaosie piję kawę i patrzę przez okno znów u siebie i w znajomym chaosie już planując następną ucieczkę
2.
Kręciołek (free) 05:07
Niech się świat od dzisiaj kręci wokół mnie, I niechaj będzie na każde skinienie, Niech odpowie na każde wołanie i niech Na każdy ruch rzęs w wodospad skacze i w płomienie; Na mój rozkaz niech się jesień stanie bez gwiazd, Niech zawieje wiatr, chmura chmurę dogania w piorunach i blask Niech upiorny oślepi, i grzmot groźny zagra. I niech ludzie do moich ułożą się stóp I zgadują zgadują życzenia z mych ust Przyjdź i podaj mi dłonie i usta kochane, Słowa prostsze od wszelkich mi znanych I chciej wszystkiego, co dotąd niechciane. I chciej wszystkiego, co dotąd niechciane.
3.
Ślad (free) 04:20
Odbijam się na tobie i gdziekolwiek teraz pójdziesz Zawsze znajdziesz mnie w sobie zawsze będzie trochę mnie w tobie mój dotyk zostaje moje słowa zapadły w pamięć mój dotyk zostaje moje słowa zapadną w pamięć zbudujesz sobie życie bardzo daleko od dziś tylko czasem odnajdziesz trochę mnie w tobie mój dotyk zostaje moje słowa zapadły w pamięć mój dotyk zostaje moje słowa zapadną w pamięć x2 zapadły w pamięć
4.
Prowokacja (free) 06:59
Między zachodem a wschodem słońca czas na trening namiętności i choć nic się między nami nie zdarzy prowokujesz mnie Między gwiazdami a górskim stawem czas na trening cierpliwości i choć nic się między nami nie zdarzy prowokuję cię Szarpię tygrysa za wąsy palce suną po napiętej skórze ramion splatamy się ostrożnie dotykamy lekko żeby nic się nie zmieniło rano pocałunki jak szept, płomień i śmiech rozpalasz mnie a ja ogromnie się staram zgasnąć Między zachodem a wschodem słońca czas na trening namiętności i choć nic się między nami nie zdarzy prowokuję cię Między gwiazdami a górskim stawem czas na trening cierpliwości i choć nic się między nami nie zdarzy prowokujesz mnie Każde słowo znaczy więcej niż się zdaje i w tej bitwie żadne z nas nie bierze jeńców mówimy nieostrożnie dobijamy szybko żeby nocą się zmieniło wszystko pocałunki jak szept, płomień i śmiech rozpalam cię a ty ogromnie się starasz zgasnąć
5.
Grzechot lodu zagłuszał myśli w głowie nie to nie drink to woda w jeziorze Pamiętasz słońce walczyło o nasze twarze wiatr dopominał się o uwagę To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu to takie miejsce nie znane nikomu twoje góry twoje opowieści twoje ręce twoje opowieści nasze kroki przyspieszone oddechy gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy Tarcza słońca chowała się za górami złoto-różowy spektakl przed nami Wieczór wschodził jak szumiące morze coraz mocniej falowały szczyty sosen zapadaliśmy się w siebie jak w sen zapierał, zapierał dech To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu to takie miejsce nie znane nikomu twoje góry i twoje opowieści twoje ręce i twoje opowieści nasze kroki przyspieszone oddechy gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy
6.
Urlop od życia (free) 03:59
Grzechot lodu zagłuszał myśli w głowie nie to nie drink to woda w jeziorze Pamiętasz słońce walczyło o nasze twarze wiatr dopominał się o uwagę To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu to takie miejsce nie znane nikomu twoje góry twoje opowieści twoje ręce twoje opowieści nasze kroki przyspieszone oddechy gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy Tarcza słońca chowała się za górami złoto-różowy spektakl przed nami Wieczór wschodził jak szumiące morze coraz mocniej falowały szczyty sosen zapadaliśmy się w siebie jak w sen zapierał, zapierał dech To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu to takie miejsce nie znane nikomu twoje góry i twoje opowieści twoje ręce i twoje opowieści nasze kroki przyspieszone oddechy gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy
7.
Warszawa (free) 03:54
Warszawa szarzeje razem z końcem lata gołębie tramwaje szary slajd na tle miasta dziesięć palców u naszych rąk czy nie pamiętasz już czy nie pamiętasz już Warszawa sinieje brzydkie żółte chmury nad Nowym Światem zwiastują zimę zapominam pierwsze spacery pocałunki od których drżenie czy nie pamiętasz już czy nie pamiętasz już Warszawę zasypie śnieg i przez chwilę będzie biała jak tania ślubna sukienka niezbyt praktyczna i niezbyt trwała minuta dziecinnego szczęścia zanim dorośniesz czy nie pamiętasz już czy nie pamiętasz już
8.
Wchodzisz z czerwoną różą w dłoni z obietnicą w oczach od progu mówisz że pięknie wyglądam zabierasz mnie porywasz mnie czerwonym tramwajem w czarną czarną czerwonym tramwajem w czarną czarną czarną noc Opowiadasz mi wspaniałe historie wino leje się patrzysz w oczy mi i dotykasz dłoni uwielbiasz mnie podziwiasz mnie a ja słucham jak mówisz mówisz, mówisz, słucham jak mówisz, mówisz, mówisz mi tylko nie powiesz tylko nie powiesz że tylko nie powiesz nie powiesz że nie powiesz że mnie… Słyszałam tyle słów czerwonych z zawstydzenia widziałam je czarne na białych kartkach listów szeptałeś je na ucho ciepłym głosem że tęsknisz tak że pragniesz tak słuchała ich ze mną czarna, czarna, słuchała ich ze mną czarna, czarna, czarna noc tylko nie powiesz tylko nie powiesz że tylko nie powiesz, nie powiesz że nie powiesz że mnie…
9.
To wraca (free) 03:01
To wraca wraca w pocałunku miękkim i niebezpiecznym jak kot sprężony do skoku to wraca w smaku papierosa zapachu powietrza spacerze wzdłuż brzegu jeszcze krok w przeczuciu katastrofy znajomym jak odbicie w lustrze w zapętlonym obrazie to wraca wraca
10.
Noc (free) 04:15
Noc pełna cudów jak wczoraj jak co dzień ciepło uśmiechów i dotyków ciepło odpowiedz proszę jak to stać się mogło akurat kiedy nie chcieliśmy wcale Z krótkiej przygody zabawnej może staje się nagle coś niebezpiecznego jak niebezpieczna jest stałość i trwałość jak ryzykowne są szepty w ciemności jak pełne grozy są głębiny marzeń.

credits

released January 10, 2013

Teksty - Luca
Wokal - Ewa Sitarska, Michał Polak, Janek Olszak
Miksy/Mastering - Kuba Olszak, Janek Olszak
Muzyka - Janek Olszak

Foto - www.facebook.com/HelloFotoPl

Fanpage - www.facebook.com/KickedRotator

license

tags

about

Kicked Rotator Warsaw, Poland

contact / help

Contact Kicked Rotator

Report this album or account

If you like Kicked Rotator, you may also like: