Ślad

by Kicked Rotator

/
1.
(free) 05:59
2.
(free) 05:07
3.
(free) 04:20
4.
(free) 06:59
5.
6.
(free) 03:59
7.
(free) 03:54
8.
9.
(free) 03:01
10.
(free) 04:15

credits

released January 10, 2013

Teksty - Luca
Wokal - Ewa Sitarska, Michał Polak, Janek Olszak
Miksy/Mastering - Kuba Olszak, Janek Olszak
Muzyka - Janek Olszak

Foto - www.facebook.com/HelloFotoPl

Fanpage - www.facebook.com/KickedRotator

tags

license

feeds

feeds for this album, this artist

about

Kicked Rotator Warsaw, Poland

contact / help

Contact Kicked Rotator

Track Name: Między
Między miastami w zawieszeniu stoję
ani tu ani tam
ani jego ani całkiem twoja
jeszcze chwilę tylko swoja własna

wspomnienia i plany się mieszają
kocie łby mi się mylą z betonem
pociąg wiezie mnie w nowy niepokój
byle tylko we właściwą stronę

lubię moje trzy godziny wolności
podróż to jest mój czas na myślenie
odpoczywam odjeżdżając do innego
odpoczywam powracając do ciebie

i gdy wracam, moje miasto, do domu
ty mnie witasz rozwartymi dworcami
ty już czekasz ze wszystkimi światłami

wpadam w twoje głośne, głośne ulice
a ja wpadam w twoje głośne ulice
wpadam w twoje głośne, głośne ulice
wpadam w głośne ulice

znów u siebie i w znajomym chaosie
piję kawę i patrzę przez okno
znów u siebie i w znajomym chaosie
już planując następną ucieczkę
Track Name: Kręciołek
Niech się świat od dzisiaj kręci wokół mnie,
I niechaj będzie na każde skinienie,
Niech odpowie na każde wołanie i niech
Na każdy ruch rzęs w wodospad skacze i w płomienie;

Na mój rozkaz niech się jesień stanie bez gwiazd,
Niech zawieje wiatr, chmura chmurę dogania w piorunach i blask
Niech upiorny oślepi, i grzmot groźny zagra.

I niech ludzie do moich ułożą się stóp
I zgadują zgadują życzenia z mych ust

Przyjdź i podaj mi dłonie i usta kochane,
Słowa prostsze od wszelkich mi znanych
I chciej wszystkiego, co dotąd niechciane.
I chciej wszystkiego, co dotąd niechciane.
Track Name: Ślad
Odbijam się na tobie i gdziekolwiek teraz pójdziesz
Zawsze znajdziesz mnie w sobie
zawsze będzie trochę mnie w tobie

mój dotyk
zostaje
moje słowa
zapadły w pamięć
mój dotyk
zostaje
moje słowa
zapadną w pamięć

zbudujesz sobie życie
bardzo daleko od dziś
tylko czasem odnajdziesz
trochę mnie w tobie

mój dotyk
zostaje
moje słowa
zapadły w pamięć
mój dotyk
zostaje
moje słowa
zapadną w pamięć x2

zapadły w pamięć
Track Name: Prowokacja
Między zachodem a wschodem słońca
czas na trening namiętności
i choć nic się między nami nie zdarzy
prowokujesz mnie

Między gwiazdami a górskim stawem
czas na trening cierpliwości
i choć nic się między nami nie zdarzy
prowokuję cię

Szarpię tygrysa za wąsy
palce suną po napiętej skórze ramion
splatamy się ostrożnie
dotykamy lekko
żeby nic się nie zmieniło rano

pocałunki jak szept, płomień i śmiech
rozpalasz mnie a ja
ogromnie się staram zgasnąć

Między zachodem a wschodem słońca
czas na trening namiętności
i choć nic się między nami nie zdarzy
prowokuję cię

Między gwiazdami a górskim stawem
czas na trening cierpliwości
i choć nic się między nami nie zdarzy
prowokujesz mnie

Każde słowo znaczy więcej niż się zdaje
i w tej bitwie żadne z nas nie bierze jeńców
mówimy nieostrożnie
dobijamy szybko
żeby nocą się zmieniło wszystko

pocałunki jak szept, płomień i śmiech
rozpalam cię a ty
ogromnie się starasz zgasnąć
Track Name: Urlop od życia - wersja akustyczna
Grzechot lodu zagłuszał myśli w głowie
nie to nie drink to woda w jeziorze
Pamiętasz słońce walczyło o nasze twarze
wiatr dopominał się o uwagę

To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu
to takie miejsce nie znane nikomu
twoje góry twoje opowieści
twoje ręce twoje opowieści
nasze kroki przyspieszone oddechy
gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy

Tarcza słońca chowała się za górami
złoto-różowy spektakl przed nami
Wieczór wschodził jak szumiące morze
coraz mocniej falowały szczyty sosen
zapadaliśmy się w siebie jak w sen
zapierał, zapierał dech

To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu
to takie miejsce nie znane nikomu
twoje góry i twoje opowieści
twoje ręce i twoje opowieści
nasze kroki przyspieszone oddechy
gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy
Track Name: Urlop od życia
Grzechot lodu zagłuszał myśli w głowie
nie to nie drink to woda w jeziorze
Pamiętasz słońce walczyło o nasze twarze
wiatr dopominał się o uwagę

To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu
to takie miejsce nie znane nikomu
twoje góry twoje opowieści
twoje ręce twoje opowieści
nasze kroki przyspieszone oddechy
gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy

Tarcza słońca chowała się za górami
złoto-różowy spektakl przed nami
Wieczór wschodził jak szumiące morze
coraz mocniej falowały szczyty sosen
zapadaliśmy się w siebie jak w sen
zapierał, zapierał dech

To takie miejsce gdzie jesteś jak w domu
to takie miejsce nie znane nikomu
twoje góry i twoje opowieści
twoje ręce i twoje opowieści
nasze kroki przyspieszone oddechy
gwiazdy w nocy przyspieszone oddechy
Track Name: Warszawa
Warszawa szarzeje razem z końcem lata
gołębie tramwaje
szary slajd na tle miasta
dziesięć palców u naszych rąk

czy nie pamiętasz już
czy nie pamiętasz już

Warszawa sinieje brzydkie żółte chmury nad Nowym Światem
zwiastują zimę
zapominam pierwsze spacery
pocałunki od których drżenie

czy nie pamiętasz już
czy nie pamiętasz już

Warszawę zasypie śnieg i przez chwilę będzie biała
jak tania ślubna sukienka
niezbyt praktyczna i niezbyt trwała
minuta dziecinnego szczęścia
zanim dorośniesz

czy nie pamiętasz już
czy nie pamiętasz już
Track Name: Czarno-czerwona
Wchodzisz z czerwoną różą w dłoni
z obietnicą w oczach
od progu mówisz że pięknie wyglądam
zabierasz mnie
porywasz mnie
czerwonym tramwajem w czarną czarną
czerwonym tramwajem w czarną czarną czarną noc

Opowiadasz mi wspaniałe historie
wino leje się
patrzysz w oczy mi i dotykasz dłoni
uwielbiasz mnie
podziwiasz mnie
a ja słucham jak mówisz mówisz, mówisz,
słucham jak mówisz, mówisz, mówisz mi

tylko nie powiesz
tylko nie powiesz że
tylko nie powiesz nie powiesz że nie powiesz że mnie…

Słyszałam tyle słów czerwonych z zawstydzenia
widziałam je czarne na białych kartkach listów
szeptałeś je na ucho ciepłym głosem
że tęsknisz tak
że pragniesz tak
słuchała ich ze mną czarna, czarna,
słuchała ich ze mną czarna, czarna, czarna noc

tylko nie powiesz
tylko nie powiesz że
tylko nie powiesz, nie powiesz że
nie powiesz że mnie…
Track Name: To wraca
To wraca
wraca w pocałunku
miękkim i niebezpiecznym
jak kot sprężony do skoku

to wraca
w smaku papierosa
zapachu powietrza
spacerze wzdłuż brzegu
jeszcze krok
w przeczuciu katastrofy
znajomym jak odbicie w lustrze
w zapętlonym obrazie
to wraca
wraca
Track Name: Noc
Noc pełna cudów jak wczoraj
jak co dzień
ciepło uśmiechów i dotyków ciepło
odpowiedz proszę jak to stać się mogło
akurat kiedy nie chcieliśmy wcale

Z krótkiej przygody
zabawnej może
staje się nagle coś niebezpiecznego
jak niebezpieczna jest stałość i trwałość
jak ryzykowne są szepty w ciemności
jak pełne grozy są głębiny marzeń.